piątek, 18 maja 2012

Wyszukiwarka strony nkfacebookyoutube.blogspot.com




Loading



wtorek, 24 kwietnia 2012

Grupa Operacyjna - Mordo Ty Moja





Grupa Operacyjna - Mordo Ty Moja



Wyalienowanie , odrzucenie społeczne, układy , korupcja

Czy znasz te słowa ?











Mam w głowie zamęt, już mało co kumam,
włączam telewizor a tekstów tam suma,
wszystko co mówią, szybko to skojarz,
streszcza się w zdaniu: "mordo ty moja!"
jedna morda drugiej wciąż grozi,
a zwykły człowiek nie wie o co chodzi!
gdy mordy te same znów po raz kolejny
mordują bogatych i ratują biednych,
przynajmniej tyle ja z tego zrozumiałem
inna morda mówi: "on jest pedałem!",
"nieprawda bo nie jest" - krzyczy inna morda
i morda mordę przekrzykuje, to horda!
mord pokłóconych o coś co było 30 lat temu,
kiedy się żyło tym mordom lepiej bo były buziami
co dziś mają mówić, nie wiedzą sami!


Ref.
Co oni mówią? - "mordo ty moja!"
do tych gości nie mam cierpliwości!
co oni robią?
robią sobie dobrze!
mordo ty moja nie chcę cię poprzeć!


Co oni mówią? - "mordo ty moja!"
do tych gości nie mam cierpliwości!
co oni robią?
robią sobie dobrze!
mordo ty moja nie chcę cię poprzeć!


2.
I z lewa i z prawa, ta sama zabawa
- wasza morda chce niszczyć, a nasza naprawia.
morda wspiera tylko znajome mordy,
a ja znów w wiadomościach mam widok potworny
tylko politycy nie jeżdżą na emigrację,
tam nawet na zmywach musisz mieć kwalifikacje
a każdy z mądrych rozumów sto pojadł,
i chce ci powiedzieć: "mordo ty moja!"
tak się dosłownie tłumaczy ich bełkot,
gubi się w tym nawet kontaktowe szkiełko!
ten morda, ten morda, morda i tamten,
tylko człowiek znów czuje się puszczony kantem!
zamiast konkretów,
gadają o mordach robią sobie na reklamę mortal kombat
jak się nie kłócą zaglądają do kieliszka,
wszystkie mordy podobne, gdy popatrzysz z bliska!


Ref.
Co oni mówią? - "mordo ty moja!"
do tych gości nie mam cierpliwości!
co oni robią?
robią sobie dobrze!
mordo ty moja nie chcę cię poprzeć!


Co oni mówią? - "mordo ty moja!"
do tych gości nie mam cierpliwości!
co oni robią?
robią sobie dobrze!
mordo ty moja nie chcę cię poprzeć!

Grupa operacyjna ,,Fajnie mieć kogoś... '




Co Polaków trzyma w kupie i dobrym zdrowiu w ciężkich czasach nienawiść do siebie innych


[1]
Jedni nienawidzą Żydów i Balcerowicza
Eurosceptyk walczy z Unią, bo ma walki zwyczaj
Każdy mieć musi kogoś, kto mu gra na nerwach
Każdy Gargamel goni swojego smerfa

Do poglądów przekonują ogniem i stalą
Jedni stawiają krzyże a inni je palą
Walka przeciwko niewidzialnym wrogom
To bardzo motywujące – tak nienawidzić kogoś

Żeby przez cały czas na to uważać
Czy „oni” nie poślą nas w kierunku cmentarza
Wiadomo, licho nie śpi, złe czuwa bez przerwy
Wróg nam zagraża i szarpie nam nerwy

A póki to się dzieje to jesteś zwarty
Gotowy do walki, zasłaniasz swe karty
Pilnujesz, co się dzieje z twoimi interesami
Słuchasz, co mówią za twymi plecami

[refren]

Fajnie mieć kogoś, kogo się nienawidzi
Kogo można opluć, z kogo można szydzić
Czasem trzeba komuś nakopać do dupy
Ja tam nie lubię Operacyjnej Grupy x2

[2]
Każdy nieudacznik szybko znajdzie powód
Swoich niepowodzeń i przedstawi dowód
I to niejeden: tajemnicę wyda,
Ujawni na łamach gazety „Poznaj Żyda”

Nienawiść ma ryja dość niewyparzonego
Jej głos wam oznajmi wroga prawdziwego
Generalnie jednak, życie to wielkie bagno
Są tacy co mówią, że to księża kradną

Inni mówią: „nie dajcie se wcisnąć kitu –
To wina komuchów!” „To wina kosmitów!”
„Co ten facet pieprzy? To wina prywaciarzy!”
„To wina pedałów!” „Wina bibliotekarzy!”

A wina… to takie napoje z owoców
Możesz pić je w dzień, możesz pić je nocą
Mogą to zrozumieć tylko twoi kolesie
Nienawidzą sklepowej, gdy cenę podniesie.
[refren]

Fajnie mieć kogoś, kogo się nienawidzi
Kogo można opluć, z kogo można szydzić
Czasem trzeba komuś nakopać do dupy
Ja tam nie lubię Operacyjnej Grupy x2


[3]

Życie może być proste
Nawet gdy jesteś nikim i gdy śpisz pod mostem
Zniesiesz każdy ciężar
Jeśli tylko określisz komu go zawdzięczasz

Jeśli tylko kogoś obwinisz
Będziesz głośno krzyczał: „To są sukinsyny”
Będzie łatwiej kolego
Tylko miej swego wroga i to jak najgorszego!

[refren]

Fajnie mieć kogoś, kogo się nienawidzi
Kogo można opluć, z kogo można szydzić
Czasem trzeba komuś nakopać do dupy
Ja tam nie lubię Operacyjnej Grupy x2

PRYMITYW GRUPA OPERACYJNA




Grupa Operacyjna – Prymityw
1.Prymityw kiedyś podjął decyzje męską
Zszedł drzewa oświecony inteligencją
Jego pierwsze narzędzie jak pismo powiada
To kawał kija którym zarąbał sąsiada
Potem tylko było lepiej bo robił podboje
Wymyślił pieniądze zakuł swój łeb w zbroje
Wymyślił proch, wymyślił zapis słów
I metodę zwiększania populacji wdów
Znów jego myśl na wyżyny się wzniosła
Doniosła chwila kiedy świętym został
Najpierw w imię kasy rąbał, potem już w imię Boże
Trudno orzec w imię czego było gorzej
Zdobywał bogactwa i hodował stada,
Stada jego potomków zaczęły się zjadać
By temu zapobiec doszli do porozumienia
I poszli zabijać tych z innego plemienia.
Ref:.
Skąd przychodzimy?
Dokąd idziemy?
Nie będzie nam lepiej,
Gdy się dowiemy
Bo wciąż ten sam prymityw
W nas siedzi chcemy pięknych kłamstw,
A nie odpowiedzi!
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?
2.Nie ma w tym krzty przesady nasz wspólny przodek
Robił różne świństwa by nie przymierać głodem
Chodziło o przetrwanie co jeszcze było w porządku
Gdy już się najadł zaczęło się od początku
Gdy minęły chude lata zaczął liczyć się prestiż
I kto komu służy i kto kiedy nie śpi by spać mógł ktoś inny
Więc kto kim będzie rządził prymityw miał co robić nigdy walki nie skończył
Mijały lata wieki a on w ciąż w nas żyje
Na sąsiada wciąż czeka z tym samym kijem
Ma dziś niby kulturę i na nauki polu osiągnięcia,
Lecz to wciąż jest ten sam małpolud
Kij nowocześniejszy, lecz instynkty identyczne
Udupić bliźniego swego oto główne wytyczne
Homosapies raczej samo hapięs o tyle istniej ile sam się nachapie
Ref:.
Skąd przychodzimy?
Dokąd idziemy?
Nie będzie nam lepiej,
Gdy się dowiemy
Bo wciąż ten sam prymityw
W nas siedzi chcemy pięknych kłamstw,
A nie odpowiedzi!
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?
Skąd przychodzimy?

Grupa Operacyjna - Stan wyjątkowy



Świat to piękne miejsce, zrozumiałem to wreszcie
Gdy samochód mi zgasł na kolejowym przejeździe
Miałem szczęście, to musiało się zdarzyć
W dzień powszechnego strajku kolejarzy
Łatwo się sparzyć, los jest nie do przewidzenia
Choć zabawa zapałkami zwiększa szansę poparzenia
A gdy poza zapałkami bawisz się butlą gazu
To masz szansę na przejście do historii od razu
Niestety do rozdziału "Ludzie głupsi, niż krzesło"
Świat to piękne miejsce, a robimy z niego piekło
Najpierw wycinamy las, żeby zbudować fabrykę
Potem, żeby było ładniej, otaczamy ją trawnikiem
Świat to piękne miejsce, to ludzie są obleśni
Zabijają co popadnie i wsadzają to w naleśnik
A ten, polany sosem trafia w gębowy otwór
Świat to piękne miejsce, ale człowiek to potwór

Ref.
Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, lecz jestem gotowy!

Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, jestem gotowy

Gdy człowiek zobaczył świat, zachwycony, aż pisnął
"Jak tu pięknie! Zrobię tu wysypisko!"
Jak powiedział Mieszko I, czy tam Bolesław Chrobry
"Lubię przyrodę, ale zabierzcie te bobry"
Świat to piękne miejsce i doceniam je bardzo
Nie jestem z tych, którzy środowiskiem gardzą
Ale uprzejmie proszę, nie róbcie tragedii
Jak zechcę zobaczyć bobra, zajrzę do Wikipedii
Świat to piękne miejsce. Dlaczego? Przede wszystkim:
Są w nim nachosy, internet, teledyski
Możesz wybierać: czy wolisz Pepsi, czy Colę
To piosenka, nie reklama, więc nie zdradzę, co wolę
Świat to piękne miejsce, zapamiętaj tylko tyle
Bo chociaż ludzie czasem działają, jak debile
To przecież tylko chwilę mamy, żeby docenić
Że w ogóle jesteśmy na tej bardzo dziwnej Ziemi

Ref.
Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, lecz jestem gotowy

Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, jestem gotowy!

Świat to piękne miejsce, jednak podział jest prosty
Jedni żyją, jak ludzie, inni, jak wodorosty
Ich życie to matnia, ogarnia ich apatia
Świat, zamiast być piękny, jest dla nich jak pułapka
Człowiek stworzył te rzeczy, z których może być dumny
Ale kręci go bardziej produkcja gwoździ do trumny
Przy tym oczywiście, tak się właśnie składa
Że to nie jego trumna, tylko trumna sąsiada
świat to piękne miejsce, choć staramy się bardzo
Poprawić w nim więcej, niż naprawdę warto
A że lepsze zawsze było dobrego wrogiem
Zamiast poprawiać, krzywdę robimy sobie
świat to piękne miejsce, chociaż człowiek się stara
Jak tylko może, żeby zmienić to zaraz
Czy świat to przetrwa? I co zrobi człowiek?
Przyznam się, wiem, ale nie powiem!

Ref.
Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, lecz jestem gotowy

Raz, dwa, czy znasz ten stan?
Chodź teraz ze mną, bo ja dobrze go znam
I tylko powiem, że świat stoi na głowie
To stan wyjątkowy, jestem gotowy!

GRUPA OPERACYJNA KLĄTWA





Widzisz mam taką klątwę, mam takie przekleństwo
Niszczę każde urządzenie, które tylko dotknę lekko
Starczy, że spojrzę żeby coś się popsuło
Coś pęka, coś upada, jestem niczym Pavulon
Bo rozluźniam rzeczywistość tak, że wszystko mięknie
Masz nowy gramofon? Miało być tak pięknie!
Szczególnie elektronika jest w grupie ryzyka
Jeśli masz nową komórkę nie daj mi jej dotykać
Schowaj iPod'a, schowaj swój laptop
Schowaj słuchawki, telefon z klapką
I wynieś proszę telewizor na balkon
Jeśli mam cie odwiedzić, człowieku nie warto
ryzykować to jest pechowy hardcore albo hardcoreowy pech
Już sam prawdę znam rzadko
Kruszy się w rękach wszystko dokoła pęka
Nawet nie wiem czy zaraz nie pęknie ta piosenka

Ref.
Bo ja wszystko psuje i ja wszystko niszczę
I twoje życie też wkrótce zamienię w zgliszcze
I nie wiem dlaczego tak to właśnie wygląda
Ja mówię pech, ty mówisz klątwa

2.
Widzisz mam taką klątwę, mi nie wychodzi
Uwierz mi mała nie chcesz ze mną chodzić
Co ma nam nie wyjść? Co to za przesąd?
Jestem mało warty jak meksykańskie peso
Serio mała, nie wytrzymuje w związkach
A raczej związki ze mną, to właśnie moja klątwa
Tak to wygląda, jeśli nie chcesz oszaleć
Obróć się na pięcie, uciekaj jak najdalej
Bo ja wszystko niszczę i może ciebie też dorwę
I będę miał wyrzuty, bo sumienie mam dobre
Niedobre mam za to poczucie taktu
Powiem ci prawdę, lecz jej serio nie traktuj
Co myślę naprawdę? Jesteś lekko tępa
I trochę gruba, tam na rozstępach
I gdy mówiłeś nudziłem się strasznie
Mówiłem, że to popsuje? No widzisz właśnie.

Ref.
Bo ja wszystko psuje i ja wszystko niszczę
I twoje życie też wkrótce zamienię w zgliszcze
I nie wiem dlaczego tak to właśnie wygląda
Ja mówię pech, ty mówisz klątwa

3.
Jeszcze wyobraź sobie jakim jestem kierowcą
Gdy jadę to wystawiam komórkę za okno
Chce złapać zasięg, lecz tak wysoko nie sięgam
A jednocześnie szukam zapałek obok sprzęgła
Dla was to straszne? Dla mnie raczej komiczne
Robię hałas gdy się kładę na klaksonie policzkiem
Jakie to światło? Czerwone czy żółte?
Nie widzę, bo kładę kurtkę na tylną półkę
Czekaj, wrzuciłem wsteczny? Chciałem piątkę
"Coś tu nie jest w porządku z tym ziomkiem"
Mówią przechodnie patrząc jak zderzak
Mojego auta gładko na hydrant zmierza
Wszystko niszczę, serio, nie w przenośni
Uważaj żeby zaraz nie spadł na ciebie głośnik
Bo demoluje każdą wokół siebie przestrzeń
Musze takim się lubić, bo taki już jestem

Ref.
Bo ja wszystko psuje i ja wszystko niszczę
I twoje życie też wkrótce zamienię w zgliszcze
I nie wiem dlaczego tak to właśnie wygląda
Ja mówię pech, ty mówisz klątwa


Grupa Operacyjna Prezes










Łubu dubu łubu dubu
niech żyje nam prezes naszego klubu
niech żyje, niech żyje nam!

kto w grudniu się bawi jak w czasie wakacji
kto przywiózł dziwną wódkę z Chorwacji
kto był na grillu i podpalił altankę
kto podrywa moją siostrę i jej koleżankę
kto nie spał na czerwonym i pojechał przez chodnik
kto komisję wojskową odwiedził bez spodni
kto pierwszy mówił co robi twoja stara
kto w kantorze sprzedawał jednego dolara
kto poleciał do Irlandii ale wracał na stopa
kogo chce zabić pięknej Natalii chłopak
kto na studniówkę przyjechał polonezem
takiego drugiego nie ma
bo to jest pan prezes
a jeśli nie wiedziałeś to teraz już wiesz
są tu dziewczęta i koleżkowie też
i zaraz zaczniemy na ostro imprezę
bo właśnie w tej chwili wchodzi pan prezes!

Łubu dubu łubu dubu
niech żyje nam prezes naszego klubu
niech żyje, niech żyje nam! x2

o kim mówią że zawsze ma szczęście
kto z Jożinem z Bażin zrobił sobie zdjęcie
kto fury z zachodu sprowadza ze szwagrem
kto ukradł dziadkowi kiedyś z szuflady wiagrę
kto twierdzi że popcorn stworzyli Polacy
kto pierwszego dnia zaspał do nowej pracy
kto wkręcał że Odra wpada do Wisły
kto ma najlepsze na fryzury pomysły
kto oregano wtykał kiedyś w lufkę
komu w zeszłym tygodniu pożyczyłem stówkę
kto poszedł kiedyś piechotą do Berlina
kto wszedł przez płot na pucharu polski finał
kto SMSy wysyła na policję ale w treści wpisuje zamówienie na pizzę
kto jak nikt inny rozkręci imprezę
czapki z głów - właśnie wchodzi pan prezes!

Łubu dubu łubu dubu
niech żyje nam prezes naszego klubu
niech żyje, niech żyje nam! x2

kto w Sylwestra miał przyklejone wąsy
kto w domu na drukarce nadrukował forsy
przez 2 tygodnie miał garażowy zespół
i zawsze mówił że szkoła nie ma sensu
kogo na karate nie wpuszczają bo
raz odkryli że na czarno przemalował biały pas
kto dostał mandat za kąpiel w fontannie
kto do lutego trzymał karpia w wannie
kto siatkówkę dziewczyn ceni ponad wszystko
i połowę drużyny w szatni poznał bardzo blisko
kto się w czwartek zatrudnił w McDonaldzie
a BigMaców 100 miał w piątek w swoim aucie
jeśli nie wiedziałeś, to teraz już wiesz,
są tu dziewczęta i koleżkowie też
i zaraz zaczniemy na ostro imprezę
bo właśnie w tej chwili wchodzi pan prezes!

Łubu dubu łubu dubu
niech żyje nam prezes naszego klubu
niech żyje, niech żyje nam! x4

Grupa Operacyjna Świr






1. Nowy dzień szykuje kolejny eksces.
Nie zatrzymam się, jak we Włoszczowej ekspres.
To jest bez sensu, nie kabluję jak Wielgus.
Chwytam za mikrofon, nie trać zimnych nerwów.
To tylko ja i moje paranoje.
Uwaga! Krzywdzę jak wydawca gnojek.
Czasem wyję jak Rojek ... O przepraszam, ja śpiewam!
Tu zbudujemy domy, tu posadzimy drzewa.
Tu napłodzimy dzieci, skroimy becikowe.
Potem założę krawat i w romby pulower.
Będę przykładny tata, to mój ostatni atak
jak z CKMu seria rata-ta-ta-ta-ta-ta-ta.
Młynarska Agata przeze mnie traci robotę,
Bo na programie w Dwójce robię z siebie idiotę.
Oglądalność skacze, chociaż poziom spada;
tylko seks, pieniądze, piwo i czekolada!


Ref.
Świr na scenie - buja się cała Polska.
Po co stać w miejscu, kiedy tańczyć można?
Panowie piją zdrowie, a panie są w stanie
Balować ze Świrem, po co myśleć tyle? (x2)


2. Dzieci, proszę odejść od ekranu!
Ta muzyka z was zrobi stado baranów!
Tak mówią krytycy, etycy, katecheci
i terapeuci, co naprawdę kochają dzieci.
Szczególnie chłopców. To coś dla hip-hopowców,
Ciągle mówią: "Dzieci" - lubią dzieci po prostu...
A dzieci lubią misie, jak w starej animacji,
Lubią też blanty i seks w ubikacji!
Racji minister edukacji mi nie przyzna;
ja zdałem maturę, kiedy on był pizda!
To muszę wyznać, zdałem bez amnestii,
a jakbym nie zdał to pracowałbym w rzeźni!
Z jezdni zejdź kiedy Fox nadjeżdża,
Foxa znają tu i tam jako Mieszka.
Jedziemy na oślep, już do baru biegnę.
Od jutra nie piję, ale dzisiaj przegnę.


Ref.
Świr na scenie - buja się cała Polska.
Po co stać w miejscu, kiedy tańczyć można?
Panowie piją zdrowie, a panie są w stanie
Balować ze Świrem, po co myśleć tyle? (x2)


3. Pan, karierę próbuje zrobić długo.
Niech pan nie przerywa, panie Miecugow!
Pytania tendencyjne, płyty będą złote.
Czy Grupa Ope jest hiphopem?
Jeśli rap umiera, to raperów wina.
Poczytaj sobie Karola Darwina!
Głupku, ja będę nawijał do skutku.
Fura na podjeździe i grill w ogródku.
Poznaj świrów roku - "Rozmowy w toku":
"Miałem aborcję i atak ślinotoku"
Ziom, daj pokój. Daj cały apartament.
Proboszcz podejrzewa, że jestem szatanem.
A ja jestem niewinny, robię swoją pracę.
Często daję koncerty, rzadko daję na tacę.
Lecz przysięgam się poprawić, już od jutra.
Jeszcze tylko ta ostatnia wódka!


Ref.
Świr na scenie - buja się cała Polska.
Po co stać w miejscu, kiedy tańczyć można?
Panowie piją zdrowie, a panie są w stanie
Balować ze Świrem, po co myśleć tyle? (x3)!!

Grupa Operacyjna - Dzieci neo

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Grupa Operacyjna Rób co chcesz




Spotkałem na imprezie moją byłą dziewczynę,
że rozmawiamy normalnie udawaliśmy przez godzinę.
Mówimy co u nas, jedno drugie chwalić zacznie,
a naprawdę nie możemy przecież na siebie patrzeć.
Nasi piłkarze pojechali na Mundial,
żaden chyba już dawno nie zrobił z siebie durnia.
Więc szukają okazji żeby móc zabłysnąć.
Pierwszą bramkę stracili wychodząc na boisko
.Lekarze powtarzają, że alkohol szkodzi zdrowiu, ale
nikt tak nie pije jak dyżur na pogotowiu.
Nieważne czy faceci nieważne czy kobitki.
Karetka na sygnale oni walą bez zabitki.
Kręci się ziemia tutaj zmian nie ma, mówią jest lepiej, ale to ściema.
Lecz jakoś leci i jakoś się kręci, nigdy nie byliśmy i nie będziemy święci

Ref. Kochaj co robisz, rób co chcesz, o innych czasem pamiętaj też.
Ściema jest wokół na każdym kroku więc rób co chcesz i daj mi spokój. x2

Wszyscy ściemniają nawet oświeceni Bóg kocha biednych, bogatych doceni.
Grabarze z trumną ważnego gościa zrobili sobie
przerwę na papieroska Trup się obudził i krzyczy do ludzi
"To cud ja żyję!" dziadek przestań nudzić.
Nie bądź tak dumny i wracaj do trumny, nie ściemniaj człowieka
każdego to czeka. A póki co czas jakoś nam leci,
w szkole ściemniają nie tylko dzieci, bo wuefista i katecheta
zrobili sobie właśnie przerwę na peta i nie ma lekcji świat
się nie zawali. Człowiek jest spokojniejszy gdy pali,
w nerwicę wpada tylko gdy rzuca. Tak mówią
wszyscy tylko nie płuca

Ref. Kochaj co robisz, rób co chcesz, o innych czasem pamiętaj też.
Ściema jest wokół na każdym kroku więc rób co chcesz i daj mi spokój. x2

Pirata drogowego łapią po pościgu, dobrze,
że nie łapią pirata z Karaibów. Policja też ściemnia niestety tak
się składa, nie mamy autostrad
lecz mamy foto radar. Artystka występuje bez kompleksów,
ruch ust niestety nie pasuje do tekstu. Robi szpagat, fikołka
tak się bierze do dzieła
nagle płyta się zacięła, cięła, cięła.
Wszyscy politycy modlą się o kampanie wtedy można bezkarnie
ściemniać sobie jak fajnie, dadzą to w telewizji
chociaż kraj jest w lesie. Pogadajmy co nam ślina na język przyniesie
w tym całym szale, jedziemy dalej rób swoje stale by sam nie oszaleć
a co jest na serio? jutro coś nagram, dziś jestem tu z wami i to moja prawda

Ref. Kochaj co robisz, rób co chcesz, o innych czasem pamiętaj też.
Ściema jest wokół na każdym kroku więc rób co chcesz i daj mi spokój. x2

Polak, Rusek i Niemiec - Odległość Diabła




Diabeł złapał Polaka. Niemca i Ruska i mówi:
- Kto poda odległość, której ja nie znam ten wyjdzie na wolność.
Pierwszy mówi Rusek:
- 5 km
- E tam znam
Na to Niemiec
- 50 km
E tam znam
Polak zastanawia się chwile i mówi:
- W chuj
- No nie znam takiej odległości możesz wyjść.
Polak idzie zadowolony gdy nagle dogania go diabeł i pyta:
- Polak gdzie to w chuj dokładnie jest?
- Widzisz to drzewo?
- Widzę
- No to jeszcze w pizdu dalej

Grupa Operacyjna - Polskie Drogi





1.
Siódma piętnaście rano pod kamienicy ścianą
Czekamy na żuka, czekamy aż tu staną
Robotę nagraną mamy przecież od miesiąca
Tam ludzie czekają na tą drogę bez końca
Czekali tyle leszcze, to poczekają jeszcze
Robota nie zając, robota nie pierzchnie
Żuk już zajeżdża, kierownik nas opieprza
Choć to on się spóźnił, teraz mamy się streszczać
'Mamy co trzeba, kierownik nie krzycz już tak
Viceroye w paczce i cztery tatry w puszkach
Kanapki w foliówkach, chce się jeść w czasie przerwy
i mała bombka żołądkowej na nerwy'
Dochodzi ósma, zajeżdżamy na teren
Stróż nocny zaspał, cóż nie jest bulterierem
Dorabia do renty, nie chce być tam wcale
Nagle patrzymy, w nocy zajebali nam walec


Ref.
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
To my budowniczy nowej drogi w Polsce
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
Opowieść o tym jak budujemy drogę w Polsce


2.
Zmiana scenerii, zarządu zebranie
'Szanowni państwo, panowie i panie
akcjonariusze naszego konsorcjum
Kiepskie wiadomości przekaże prosto z mostu
Mamy po prostu zbyt duże koszta
Zbyt małe zyski żeby planowi sprostać
W budżecie drogi trzeba wprowadzić cięcia
Albo nam zabraknie na premie na święta
Czy ktoś chce zrezygnować z nart w Dolomitach i wakacji w Tajlandii?
Ja tylko tak pytam retorycznie, lecz trzeba faktycznie
Na czymś oszczędzić, bo będzie dramatycznie
Przełomową metodę przedstawić sobie pozwolę
Nasza spółka zoo skupuje małpi stolec
Potem tylko z asfaltem mieszamy małpie gówno
Znacznie obniża koszty, a że śmierdzi? no trudno'


Ref.
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
To my budowniczy nowej drogi w Polsce
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
Opowieść o tym jak budujemy drogę w Polsce


3.
Tu by się mogła skończyć ta opowiastka
Lecz jest trzeci akt, dobrze uszu dziś nadstaw
I otwórz oczy jeśli jesteś kierowcą
Bo może naszą drogę właśnie widzisz przez okno
To co że z gówna, to co że bez maszyn
Budujemy drogę, szeroką jak się patrzy
Przynajmniej dwa pasy, po jednym na kierunek
Ciesz się, że nie mniej, nie wiem czy to zrozumiesz
Lecz chce przypomnieć, jeśli nie pamiętasz
Mamy cie w dupie czy narzekasz, czy kwękasz
Mamy cie w dupie nawet jeśli nas chwalisz
I mamy w dupie ten drogowy paraliż
Dlaczego tak jest? Zdradzę ci tajemnice
Budowa tej drogi to całe nasze życie
I bardzo się boimy zakończyć przedwcześnie
Co? Nie wierzycie? Lepiej uwierzcie


Ref.
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
To my budowniczy nowej drogi w Polsce
I mamy gdzieś czy do ciebie to dotrze
Opowieść o tym jak budujemy drogę w Polsce

Grupa Operacyjna - Dziwne zachowania




Ej, świat jest pełen świrów, wariatów i pomyleńców (właśnie tak)
Ale czasem trzeba po prostu przymknąć na to oko
Powiedz im o tym

Ref.
Wielokrotnie e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Wielokrotnie e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko
1.
Weź to i zrozum, postradałem rozum
Prozak nie pomaga, chcę skoczyć pod autobus
Mam takie pomysły i takie koncerty
Że farmaceuta tylko przyjmuje recepty
Mam leki z apteki, w drugiej ręce szklankę
Zaraz to walium popije rumiankiem
Mam też leki z osiedla, po nich jest bania
Po nich mają miejsce dziwne zachowania
Ale czy marihuana jest z konopi? (nie wiem)
Żyjesz w Polsce czy jakiejś utopii? (w Polsce)
Ciągły lot, nikt już nie jest normalny
Bo prime-time zapewnia odbicie palmy
Myślałem zawsze, że to ja jestem świrem
Mam konkurencje, nie zauważyłem
Znowu tu jestem z moim głosem i mordą
I sprawdźcie bo we mnie jest czyste dobro

Ref.
Wielokrotnie e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Wielokrotnie e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko

2.
To apel do władz i do społeczeństwa (apel)
Po co promujecie przypadki szaleństwa? (po co?)
Dziwne zachowania, tak to wygląda (taa)
Nie przymykaj oka na posiadanie konta (nie)
Nie przymykaj oka na podrywanie dziewczyn
Bo zostaniesz sam z kotem, nie będziesz pierwszy (miau)
A co do dziewczyn jazda robi się chora
Tracę opory jak Palikot elektorat
To coś jak w horrorach, zachowania dziwne
To nieprawda kochanie, że zrobię ci krzywdę (chodź tu)
Dla mnie jesteś wredna, dla innych jesteś słodka
Ty robisz się mokra, gdy widzisz Filipa Bobka
Wtedy wykazujesz te dziwne zachowania
Wiem, że refrenu nie śpiewa Rihanna
To jeszcze nie dramat, jesteśmy na spoko
Nawet Kaczy potwierdzi: szyby całe mokną


W tym miejscu miał być Akon, ale będzie Jarek!


Ref.
Wielokrotnie ; e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne zachowania

Wielokrotnie e-e-e
No, można powiedzieć
Przymykałem oko.
Przymykałem oko na dziwne zachowania
Przymykałem oko na dziwne
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko
Aa, aa, aa, aa
Przymykam oko

Grupa Operacyjna - Wiosna





1.
Poeta rozmawia ze smutnym szatanem –
Współcześnie, więc szatan mówi ‘przerąbane,
Bo recesja mój drogi dotknęła nawet piekło,
Widły musiałem zastawić, wiele smoły wyciekło'.
I wzdycha ten szatan, lecz nie wiklina Bogu.
Nie jego wina, mówi, że dziś się nie boją rogów.
'Ceny siarki wzrosły, kiedyś kupowałem tiry,
Me kopyta są niemodne, jak piosenki Iry.
To przygnębiające, musisz przyznać mi rację,
Piekło zionie pustkami przez wiarę w reinkarnację'.
I mówi dalej szatan: ‘Za komuny było lepiej,
Kolejki grzeszników jak w PRL-owskim sklepie.
Lecz dziś idea piekła stała się niemodna,
Torturuję obsługę, by firma była rentowna.
A prawa rynku są twarde drogi panie
I rujnują nas dzisiaj rachunki za ogrzewanie'.

Ref:
Gdy byliśmy młodzi wszystko było proste,
Chciałbym tak znów przeżywać tamtą wiosnę.
I wiem, że też tęsknisz i nie jestem w tym sam
Jeśli znasz lepsze czasy proszę, zabierz mnie tam!

2.
Następny głos zabiera poeta:
'Kiedyś śpiewałem hymny, dziś gram do kotleta.
Chciałem kiedyś być głosem, którego nic nie zgłuszy,
Lecz życie to nie poemat i zbyt delikatnych kruszy.
Chcesz, opowiem ci szatanie o moich koszmarach
Ludzie gardzą poezją słuchać lubią „bara bara,
Tyki tyki tralalala i kocham cię bejbe".
Gdy nie było popytu myślałem, że przejdę,
Jakoś przez te czasy, lecz do diabła, jeść trzeba
Moje natchnione wersy nie zapewniły mi chleba.
I zaprzedałbym ci duszę, gdybyś mógł ją kupić,
Lecz legalnie nie ma sensu wszystkich Fiskus nas udupi
Zresztą i tak mówiłeś, że na inwestycje ni masz
Piszę teraz piosenki, lecz w tym biznesie zima
Coraz trudniej, z każdym dniem coraz słabsze ręce.
I często jakaś tęsknota aż rozrywa serce.'

Ref:
Gdy byliśmy młodzi wszystko było proste,
Chciałbym tak znów przeżywać tamtą wiosnę.
I wiem, że też tęsknisz i nie jesteś w tym sam
Jeśli znasz lepsze czasy proszę, zabierz mnie tam!


Proszę, zabierz mnie tam! /2x


3.
Siedzą i biadolą szatan i poeta
I myślą o swym życiu i wiedzą, droga nie ta.
I tęsknią jak my wszyscy, do tego, co odeszło,
Tęsknią, jak ty, jak Ziemowit, jak Mieszko.
I patrzą z nostalgią w krainę młodości
Gdzie serca biły mocniej, życie było jak pościg.
I tak siedzi, nos na kwintę spuszczony ma szatan.
W poecie niepotrzebnym chyba dostrzega brata.
I będą tak siedzieć do zachodu słońca,
Później do świąt, a później do świata końca.
A ziemia im się będzie kręcić coraz szybciej,
Coraz mocniej będą tęsknić za przeżytym już życiem
Nie przyjdzie im do głowy, żeby czasu resztę
Wykorzystać i przeżyć jak nie przeżyli jeszcze.
Z życia wycisnąć soki, zachłysnąć się szczęściem
Mógłbym krytykować, lecz sam lepszy nie jestem


Ref:
Gdy byliśmy młodzi wszystko było proste,
Chciałbym tak znów przeżywać tamtą wiosnę.
I wiem, że też tęsknisz i nie jesteś w tym sam
Jeśli znasz lepsze czasy proszę, zabierz mnie tam!

Grupa Operacyjna - Wampir




Strzelam jak z procy i trafiam bez pudła
Góruję nad nimi jakbym biegał na szczudłach
Więc nie bądź nudna, nie kapuj kobieto...
Jestem jak Doktor House - nie chcę na detoks!

Jeśli chodzi o rymy jestem trochę jak Dexter:
Potnę cię na kawałki, ładnie spakuję jeszcze
Uważaj, bo jestem "Gotowy na wszystko"!
Miał być "Seks w wielkim mieście" a jak zawsze wyszło...

To nie jest disco ale jest na imprezę
Ile masz lat? (18) Bo ci uwierzę...
Młodsze chcą być starsze, starsze chcą być młodsze
Chyba trudniej jest być dziewczynką niż chłopcem

Ciekawe czy trudno być wampirem ze "Zmierzchu"?
Może masz super-moce lecz głupie zęby na wierzchu
Musisz dać coś za coś, robić błędy własne
Bo życie jest jaki piwo: raz ciemne, raz jasne

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!

Ideały się sprzedały, zasady są dla słabych
Ciągle to słyszę, już niemal nie daję rady
"Świat ma się skończyć w najbliższą sobotę..."
Telezakupy Mango biorą mnie za idiotę!

Podnieście ręce! Jedziemy z tą muzą!
To daje przewagę jak w formule dyfuzor
W kontakcie ze mną czas doskonale mija
Choć nie rozdaję komórek jak Radio Maryja

Boli mnie szyja, pulsuje arteria
Podniosłaś mi tętno jak z karabinu seria
Jak masz na imię? Czy w najbliższym czasie
Pojawisz się na moim koncie na naszej klasie?

Grasuję czasem po dziwnych obszarach
Jeśli masz coś do mnie - mówię ci "nara!"
Bo ja się nie staram walczyć jak jakiś Batman...
Jestem zwykłym kolesiem co dla ciebie coś nagrał

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!

Zdobyłem fortunę lecz wszystko się wydało
Miałem miliony monet, dwa zeta zostało
To całkiem mało, jak z napadu stulecia
I co powiem wspólnikom? "Będzie dobrze dzieciak"?

A jeśli mój brat teraz trafi do pierdla
Zrobię sobie tatuaż, jak gostek z Prison Breaka
Będzie tam lekka pomyłka, niestety
Zamiast planu ucieczki - liczne nagie kobiety

Tak zrobił przede mną typek z "Metro Station"
Chyba chciał żyć jak Hank z "Californication"
Wyrwać pierwszą lepszą, nawet zrobić jej dziecko
To złośliwy dowcip, bo nazwał je Mieszko

Wystarczy o tym, życie to kłopoty
Ale także chwile piękne jak dwieście złotych
Człowieku, no co ty? Jeszcze tyle przed nami...
W prawej ręce mam bukiet, w lewej ręce dynamit

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!

Zamknij zamki, gdy nadchodzi wampir!
Kochanie, ten taniec będzie naszym ostatnim
Gdy robi się ciemno nie uciekniesz przede mną
Nadchodzi wampir - to wiesz na pewno!